rozwój człowieka

Nowy etap w rozwoju człowieka cz 3

Nowy etap w istnieniu człowieka i Wszechświata jest konsekwencją rozwoju myśli a wraz z nią świadomości.

Jego rozpoczęcie wiąże się z koniecznością sprawdzenia w praktyce wiedzy zgromadzonej przez człowieka. Przez miliardy lat człowiek poprzez różnorodne ciała (nie tylko ziemskie) doświadczał, uczył się i zdobywał wiedzę. Obecnie umożliwia ona rozpoczęcie nowego etapu istnienia, który cechuje pełna świadomość i odpowiedzialność za tworzone myśli i powoływane zjawiska.

Końcowe chwile procesu materialnego są czasem gromadzenia przez poszczególne jednostki ostatnich, koniecznych jeszcze wniosków, umożliwiających świadome tworzenie nowej rzeczywistości.

W tym krótkim okresie człowiek musi uzyskać pełną kontrolę nad wytworami własnego umysłu, nauczyć się kontrolować reakcje, zneutralizować cechy i zachowania jak np. ambicja, racja, prawo własności. uległość. Tam gdzie funkcjonują te pojęcie dochodzi do walki. A nowy program dla Wszechświata wyklucza istnienie jakiegokolwiek konfliktu, który wywołuje zawsze skrajne reakcje, zachowania, czy postawy, zarówno w człowieku, jak i w jego środowisku.

W rzeczywistości nowy proces – jest powrotem do wzorca, w oparciu o który tworzone były wszystkie formy.

W wyniku wprowadzenia wolnej woli i programów na nich opartych doszło do silnych zakłóceń i zmiany „kierunku” procesu tworzenia.

Wzorzec został zdominowany przez programy manipulacyjne, które uaktywniając skrajne cechy i zachowania wymusiły zmiany zarówno w budowie form (deformacje, choroby), jak i w świadomości.

Świadomość zbiorowa ukształtowana przez różnorodne ideologie oddziaływując na pojedyncze umysły narzuciła sposób myślenia i zachowania, które odwzorowały się następnie na wszystkich poziomach istnienia. Dzisiaj mało osób zdaje sobie sprawę że z własnej woli rezygnuje z możliwości uczestniczenia w nowym procesie. Większość Ziemian nie wie, że skupienie myśli na osobie, Bogu, bogach, czy dobrach materialnych powoduje ubytek energii indywidualnej.

Człowiek staje się tym, z czym identyfikuje się jego myśl. Jeżeli jest to ciało – to wnętrze człowieka obumiera, a całe jego życie ogranicza się do zaspakajania wciąż nowych żądań i pragnień cielesności.

Kierując myśl do boga – zasila sztucznie ukształtowany twór, (stworzony po to, by zahamować rozwój ludzkiej myśli i świadomości) który jest zbiorem określonych cech, gotowych schematów myślowych i zachowań.

Przekazywana przez religie „prawda ostateczna”: „człowiek został ukształtowany na obraz i podobieństwo boga i nosi w sobie jego cząstkę” – powinna stać się dla każdego informacją: czym w rzeczywistości jest bóg.

Świat materialny zgodnie z dogmatami religijnymi został ukształtowany zgodnie z wolą bożą. Zatem to bóg doprowadził na skraj przepaści swoje dzieci i planetę. Bóg, który morduje, niszczy, nienawidzi. Prowokuje wojny – by potem nawoływać do pokoju, sieje nienawiść, by następnie zachęcać do miłości, nawołuje do powoływania nowych istnień – by mieć kogo mordować, zsyła ból i cierpienie – by pławić się we współczuciu.

Zaiste wspaniały to bóg i miłujący ojciec, który przekazał Ziemianom swoje cechy.

Miłość, piękno, dobro, współczucie zawsze pobudzą drugie ramię: nienawiść, brzydotę, zło, obojętność itp. Teorie mówiące o tym. że zło można przezwyciężyć dobrem są utopią.

Istnienie w umyśle pojęcia dobra pobudzi zło. Ciągła walka między jednym i drugim rodzi cierpienie, od którego człowiek przez wieki nie potrafił się uwolnić. Cierpienie, lęk i pragnienie pozwalają wszelkim autorytetom sterować i ukierunkowywać świadomość człowieka.

Nie ma wówczas mowy o żadnym rozwoju. bowiem ciało każdej jednostki, która kieruje swoje myśli (a zatem i energię) do boga podlega różnorodnym programom tworzonym przez autorytety (np. każdy musi założyć rodzinę, bóg jest miłością, człowiek – to tylko ciało, kobieta stworzona jest tylko do rodzenia dzieci itp), reaguje i zachowuje się niczym komputer, który odtwarza określony program, powiela zachowania i sposób myślenia o innych.

W ten sposób człowiek traci możliwości twórcze, a także kontrolę nad własnym istnieniem. Przywódcy religijni, ideolodzy od wieków programują całe społeczności, tak by uzyskać jak największe korzyści dla siebie. Ludzie karmieni są więc mirażami wzmagającymi cierpienie, niewiedzę, ból i lęk. Człowiekiem odciętym od wiedzy łatwo sterować i wprowadzać w niego dowolne teorie, choćby najbardziej absurdalne. W tym przypadku liczą się tylko interesy grupy uprzywilejowanych, w rękach których skupiona jest władza.