Ciekawy komentarz w kontekście pewnego wywiadu

Zauważyłem ciekawy komentarz, dość często zaglądam na stronę Marka Podleckiego monitor-polski.pl zainteresował mnie artykuł „Co się stało z Krzysztofem Winiarskim?”, sprawa wygląda poważnie – ale nie o tym.

Link w komentarzu pod artykułem przeniósł mnie na stronę Aleksa Bedrowicza porozmawiajmy.tv i tam pod filmikiem znalazłem ciekawy komentarz, który uważam warto przeczytać:

Oj ostre

Oj ostre …. Brzydko i nie ładnie ….. tak nie fajnie trochę , „ludziów” od debili wyzywać. A gdyby Jezus z krzyża powiedział …. „Wy debile” , to co ksiądz wiernym by dzisiaj na mszy niedzielnej powtarzał ?! Gdyby mnich z tybetu , u stóp świątyni , na dzień dobry walił … „wy debile” … to jaki to był by mnich ….. jakiś inny … nietybetański ???

To troszkę tak jak , opierdziela żona męża i na koniec opierdzielu wali – „Już taka byłam uduchowiona , a ty musiałeś mnie wku…wić” ….. ???? Z tym misjonowaniem to tez troszkę nie hallo …. W dziejach ludzkości misjonowanie na ogół źle się kończyło , a to stosami a to wojną lub prześladowaniem .

Jak ktoś ma misje to ja raczej z dala się od niego trzymam . Coś na wzór powiedzenia –„jeżeli pies jest najlepszym przyjacielem człowieka , to pies …. ma spory problem” . jakby się zastanowić to i nawet Adolf , Mao , Lenin czy Kim Ir Sen też mieli misję , nie wspominając o religijnych misjach KK na bliskim wschodzie w średniowieczu lub późniejszych w obu amerykach .

Tak tym misjonowaniem nie szafuj , bo gdybyś przeczytał „dane techniczne” tej rzeczywistości , to byś może się doczytał jej „parametrów” i tego , że jest to rzeczywistość lustrzana . A gdyby ta „instrukcja” była prawdziwa to oznaczałoby tylko i wyłącznie to ,że podstawą interakcji międzyludzkiej jest afirmacja deficytu własnego na inna osobę … bez wglądu własnego …. we własny deficyt . Tak wiec za własne problemy , winimy innych, choć to my jesteśmy nośnikiem „błędu”.

Reasumując , jednostka zrównoważona (nie znam takiej) nie wali ludziom od debili , choć …. z tą łatwowierność … to prawda . Demokracja i „kiełbasa wyborcza” to jak Flip i Flap , Bonnie i Clyde lub …. Filemon i Bonifacy .

Stare dobre powiedzenie „Ciemny lud i tak to kupi” działa bo działało i działać będzie , bez względu czy jest akurat średniowiecze czy era smartwatchy . Dlatego mówi się – „historia się powtarza” … a jak się ma nie powtarzać gdy sposób myślenia się nie zmienia od tysięcy lat . to w ogóle posrany czas . Dajmy na to , idzie babcia z córką i wnuczkiem , przez pole .

Zaszumiało coś , zabłyskało coś … i bum – matka boska się ukazała … świetlista . Babka padnie na kolana , córka się zesra w gacie ze strachu a wnuczek powie „zajebisty hologram”. Różne reakcje w obrębie jednego sposobu myślenia … jednej rodziny ….to jest prawdziwy cud , tak jak jest cudem fakt życia .

Z czarnego (ziemi) wyrosło cos zielonego (roślina) a potem przyszła krowa i ja zeżarła i tak narodził się stek ,na co przyszedł człowiek i to wszystko spieprzył . No nie dziwne … oczywiście tzw. naukowcy maja swoje teorię i wszystko mogą naukowo wyjaśnić by lud nie za bardzo myślał o złożoności wszechrzeczy …. Tia –„a świstak zawija w sreberka” i „na to łyżka – niemożliwe” .

Rodzi się tylko pytanie

Rodzi się tylko pytanie – jeżeli ziemia tworzy rośliny , a rośliny tworzą mięso … co tworzą ci naukowcy i inni w tym łańcuchu pokarmowym kosmosu ?? Ale wracając do debili – łatwowierców , jeżeli to wszystko jak sądzisz jest nic , to po co o tym gadać , pisać i przekonywać kogokolwiek do tego „nic”.

Nic to nic , szkoda słów i niczym. Jeżeli wszystko jest nic to co jest za oknem ….. iluzja ???? Ale iluzja to jest coś , gdyby była niczym to by jej nie było . Iluzja to nie jest nic .

Iluzja może być : żartem , oszustwem lub grą . Ani żart , ani oszustwo ani tez i gra nie jest niczym . Tak więc to „nic” doświadczyłem jedząc kanapkę , gdy zorientowałem się że „nic” to ja mam w zębie …. Po plombie . jak zaczęło boleć to „nic” to raczej filozofie się zdały się na …. nic .

Tak więc zadzwoniłem z telefonu , który nie istnieje , do dentysty , który nie istnieje , pojechałem samochodem , który nie istnieje i wlazłem do gabinetu naciskając klamkę , która nie istnieje bo gdybym jej nie nacisnął , pewnikiem miałbym jeszcze guza na głowie od pieprznięcia w drzwi głową . Tak więc gdy dentysta wiertłem dojechał do nerwu to „nic” … raczej zabolało i to mocno .

Z tego wniosek – gdzie zaczyna się ból , zaczyna się życie . twoja teorię szlak trafił , choć nie mówię ze jest kłamstwem lub ,za jest mylna . Mówię tylko a raczej piszę ,że by ją głosić trzeba najpierw dojść do stanu umysłu takiego by nie tylko oczekiwać zmian od innych ale także przede wszystkim od siebie i ….. czasami zostawić innych ich własnemu losowi (może Indian było by więcej dzisiaj i aborygenów) .

Jeżeli chodzi o psychologię to terapia psychologiczna jest właśnie po to by , nie musieć 1. Nawracać 2. Palic jurt … czyli wyjść z uzależnień od jednostki , grupy czy rzeczy .

”Wciąż poszukujemy jakiegoś spełnienia, uzdrowienia, oświecenia w jakiejś metodzie, technice rozwoju zapominając o tym, że jesteśmy wszystkim, czym potrzebujemy być i nie mamy sobie już nic do dodania, wystarczy sobie tylko to uzmysłowić ” …. a innych wyzwać od debili i kumbaja …. Ewentualnie jak się nie nawrócą … spalimy im jurty

[kkstarratings]

źródło: http://porozmawiajmy.tv/przekrety-na-slasku-i-glupota-w-warszawie-krzysztof-winiarski/

takpolska.pl

Dodaj komentarz