Tajemnica liczby 12

Tajemnice liczby „dwanaście”

Dwanaście – czy to liczba jak każda inna? Na czym polega jej odrębność, poza tym, że ma swoją własną nazwę – tuzin!?

Dwanaście – liczba tajemnicza i niezwykła – ale dlaczego? Wydawałoby się, że taką liczbą powinno być dziesięć, żyjemy przecież pod panowaniem systemu dziesiętnego… A może tak się nam tylko wydaje…

Dwanaście miesięcy, dwanaście godzin dziennych i nocnych, dwanaście złotych gwiazd na Fladze Europejskiej, dwanaście znaków zodiaku, dwunastu bogów sumeryjskich, egipskich, olimpijskich, dwanaście prac Herkulesa, dwunastu synów Jakuba, dwanaście pokoleń Izraela, dwanaście ciał niebieskich w układzie słonecznym, dwanaście ksiąg „Pana Tadeusza”, dwanaście ksiąg „Eneidy”, dwanaście ksiąg Dziejów Polski Jana Długosza, Cykl Dwunastu Pieśni Świętojańskich Jana Kochanowskiego…wreszcie dwunastu apostołów i dwanaście potraw wigilijnych. Dwunastka powtarza się w kulturach i religiach wszystkich narodów.

System dwunastkowy (duodecymalny z łac. duodecym) był kiedyś szeroko rozpowszechniony. W starożytnym Rzymie jednostka As składała się z dwunastu uncji. Potem, europejską jednostką monetarną był solid, składający się z dwunastu denarów, jednostką miary – stopa, składająca się z dwunastu cali (cal z dwunastu linii, a linia z dwunastu punktów). Z tamtych dawnych czasów pozostały w naszej mowie potocznej słowa tuzin (12 szt.), kopa (5 tuzinów tzn. 60 szt.) i gross (12 tuzinów tzn. 144 szt.). Nawet dzisiaj możemy zobaczyć i usłyszeć jak ktoś kupuje na bazarze tuzin jajek i pakuje go do specjalnego pojemniczka z dwunastoma zagłębieniami. A jeszcze kilkadziesiąt lat temu było normą, że chusteczki do nosa lub letnie bawełniane rękawiczki kupowało się w pudełkach, zawierających po dwanaście sztuk.

Tajemniczą liczbę dwanaście odnajdujemy w dziełach literatury pięknej. Prawie każdy zapamiętał chyba dwunastu zbójców z czytanego w dzieciństwie wiersza Adama Mickiewicza „Powrót taty”.

„Ruszajcie, kupiec na sługi zawoła,
Ja z dziećmi pójdę ku miastu.
Idzie, aż zbójcy obskoczą dokoła,
A zbójców było dwunastu.

Juliusz Słowacki w „Królu Duchu” opisuje dwanaście córek Popiela –

„Trzecia (dwanaście król Popiel miał córek),
Trzecia, po piękną, najświetniejszą różę
W ogrodzie weszła na najwyższy wzgórek(…)”

Bolesław Leśmian w wierszu „Dziewczyna” pisze o dwunastu braciach, dla których walka o ideały była ważniejsza od życia –

„Dwunastu braci, wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony,
A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony (…)
O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć dziewczynę rdzą powlecze –
Tak, waląc w mur, dwunasty brat do jedenastu innych rzecze.”

Julian Tuwim w II części „Kwiatów Polskich” opisując dramatyczne wydarzenia czasów wojny posługuje się dwunastką, jako miarą czasu. –

„Dwanaście dni, dwanaście nocy
Artyleryjski ogień walił,
Rzucając miastem z rąk do rąk;
To mieli Niemców, to Moskali (…)

Zbigniew Morsztyn w „Historii sarmackiej” odwołuje się do dwunastu prac Herkulesa –

„Gdyby nie historyja, byłyby u biesa
Owe wszystkie dwanaście czynów Herkulesa;
Przepadłyby na wieki Hektorowe dzieła,
Gdyby ich Homerowa łaska nie głosieła”.

Po dwanaście palców u rąk i nóg mieli mieć olbrzymi opisani w I Księdze Kronik 20,5-8 –

„Syn Jaira zabił Lachmiego, brata Goliata z Gat, którego drzewce włóczni było jak wał tkacki. (…) był tam człowiek ogromnego wzrostu, który mając po sześć palców u rąk i nóg miał ich razem dwadzieścia cztery; również on wywodził się z olbrzymów. (…) wywodzili się oni z rodu olbrzymów z Gat, lecz padli z ręki Dawida i z ręki jego sług.”.

Dwunastkę odnajdujemy też w powieściach. Henryk Sienkiewicz w „Ogniem i mieczem” ukazuje pogodną narzeczeńską scenkę pomiędzy panem Skrzetuskim, a kniaziówną Heleną –

„- Zazulu niebożę, a siła mieć będziem chłopczyków? Kukułka, jakby zamówiona, zaraz poczęła odpowiadać i wykukała ni mniej ni więcej jak dwanaście. Pan Skrzetuski nie posiadał się z radości.”

Maria Szypowska w dziele „Matejko wszystkim znany” przytacza zapiski sekretarza Mariana Gorzkowskiego na temat żony mistrza Teodory –

„Jeżeli zresztą w sklepach co kupowała, to na tuziny, i tak parę tuzinów rękawiczek, kilka tuzinów chustek do nosa (…), bo niech ludzie wiedzą, że to Matejkowa kupuje”.

Dwunastkę możemy odnaleźć również w książkach, nie będących dziełami literackimi ale poematami sztuki kulinarnej. Wyjęłam z biblioteczki książkę Marty Norkowskiej wydaną w 1908 roku nakładem Gebethnera i Wolffa i otworzyłam na chybił trafił” na stronie 86 –

„Ciastka migdałowe wyborne Victoria. 12 łutów migdałów lub włoskich orzechów obranych przepuścić przez maszynkę i utłuc w moździerzu na miałką miazgę, dodać 12 łutów cukru utłuczonego z 1 laski wanilii, 12 łutów masła świeżego (…)”

A więc, należy zadać pytanie – skąd wzięła się tajemnicza dwunastka i dlaczego występuje ona tak często w literaturze, mitologii, w wierzeniach wszystkich ludów?

Zecharia Sitchin napisał książkę „Dwunasta planeta”. Opisał w niej najstarszą ziemską cywilizację – cywilizację Sumeru, która pozostawiła po sobie między innymi system matematyczny zwany sześćdziesiętnym –

„System sumeryjski (…) opierał się na kombinacji ziemskiej dziesiątki z niebiańską szóstka (…) Był to (…) pierwszy ze znanych systemów matematycznych.”

Autor „Dwunastej Planety” przytoczył tez w niej fragment mezopotamskiego tekstu K.3558 –

„Kakkabu-kakkabu.
Dwanaście jest liczbą jego ciał niebieskich,
Dwanaście stanowisk mają jego ciała niebieskie.
Dwanaście jest pełnych miesięcy Księżyca.”

W książce „Genesis jeszcze raz – Zecharia Sitchin stawia hipotezę, że opisywana przez Sumerów planeta Nibiru (Marduk) może być tajemniczą planetą X, jak nazwano zagadkowy obiekt odkryty w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku przez astronomów. Sitchin przytacza fragment artykułu jaki na ten temat ukazał się w „Washington Post” –

„Waszyngton. Ciało niebieskie prawdopodobnie tak duże, jak olbrzymia planeta Jowisz, i prawdopodobnie tak blisko Ziemi, że trzeba by je zaliczyć do układu Słonecznego, wykrył w kierunku gwiazdozbioru Oriona teleskop czuły na promieniowanie podczerwone, zwany IRAS. (…) Nie jest wykluczone, że jest to dziesiąta planeta, poszukiwana do tej pory na próżno przez astronomów.”

Dziesiąta planeta, czyli dwunaste ciało niebieskie, stanowiące według nauki Sumerów, wraz ze Słońcem i Księżycem, nasz układ Słoneczny.

Temat ten porusza również Alan F. Alford w książce „Bogowie nowego tysiąclecia”. Pisze on –

„Sumerowie stosowali 12 lunearnych miesięcy (…) dodawali 11 dni (…) by wyrównać do roku solarnego”.

Okazuje się, że cały czas posługujemy się dawnymi pojęciami z czasów świetności Sumeru. Niektóre z tych pojęć to: podział koła na 360 stopni, stopa i jej 12 cali, a także tuzin jako jednostka.
Nie tylko nasza geometria, ale i system pomiaru czasu jest oparty na sumeryjskim systemie sześćdziesiętnym. Z niego wywodzi się podział godziny na 60 minut, a minuty na 60 sekund, a także podział doby na 24 godziny (12 godzin dziennych + 12 godzin nocnych).

Również zodiak został po raz pierwszy opisany przez Sumerów, a dopiero potem przejęty przez inne cywilizacje. Sumerowie używali zodiaku w wyliczeniach astronomicznych w celu ustalenia podziału precesyjnego cyklu Ziemi (związanego z chybotaniem osi ziemskiej). Cykl ten, obejmujący 25.920 lat (rok platoński) był dzielony na 12 okresów po 2.160 lat. Każdy z tych okresów został przyporządkowany jednemu ze znaków zodiaku. Nie miało to nic wspólnego z dzisiejszym, nienaukowym, stosowaniem zodiaku do tak zwanego stawiania horoskopu.

W Mezopotamii, która przejęła w dużej części dorobek kulturalny i naukowy Sumeru obchodzono dwunastodniowe święta Nowego Roku. Ceremonie rozpoczynały się pierwszego Nisan czyli w dniu wiosennej równonocy. Każdy kolejny dzień był poświęcony bóstwu utożsamianemu z odpowiednim ciałem niebieskim. A więc kolejno przewijały się: Marduk (Nibiru) ,Pluton, Neptun, Uran, Saturn, Jowisz, Mars, Ziemia i Księżyc (wcześniej Tiamat), Wenus Merkury i Słońce. Dwunastego dnia ogłaszano supremację Marduka.

W starożytnych Atenach znajdował się ołtarz Dwunastu bogów na którym można było podziwiać najważniejsze bóstwa, a więc mieli tam swoje wizerunki: Zeus, Hera, Demeter, Hestia, Atena, Afrodyta, Apollo, Artemida, Posejdon, Hefajstos, Ares i Hermes.
Rzymski cesarz August ufundował w 9 roku p. n. e. Ołtarz Pokoju na Placu Marsowym w Rzymie. Ołtarz ten był wzorowany na greckim Ołtarzu Dwunastu. Warto zaznaczyć, że bogowie rzymscy byli odpowiednikami bogów greckich – mieli tylko inne imiona: Jowisz, Junona, Ceres, Westa, Minerwa, Wenus, Apollo, Diana, Neptun, Wulkan, Mars, Merkury.

Podobnie było dwunastu najważniejszych bogów sumeryjskich, egipskich, hinduskich… Zecharia Sitchin pisze o tym w książce „Zaginione Królestwa” –„Enki, wielki naukowiec i metalurg, w Egipcie nosił imię Ptah (budowniczy, tytuł ten Grecy tłumaczyli jako Hefajstos, Rzymianie zaś jako Wulkan). (…) Marduk (…), którego Egipcjanie nazywali Ra (…)”

Sprawą niezmiernie interesującą jest fakt częstego występowania liczby dwanaście w Biblii. Liczba ta symbolizuje w tej świętej Księdze Chrześcijaństwa pełnię i wielkość.

W Starym Testamencie Dwunastu synów Jakuba tworzy dwanaście pokoleń Izraela, Mojżesz podczas wędrówki przez pustynię powołuje dwunastu zwiadowców. Po przejściu Jordanu zostaje ułożony krąg z dwunastu kamieni. W skład uroczystego stroju arcykapłana wchodziło dwanaście szlachetnych kamieni, w świątyni musiało być zawsze dwanaście chlebów pokładnych, a brązową kadź świątynną podpierały podobizny dwunastu byków.

Wiele przykładów na interesujący nas temat znajdujemy w Nowym Testamencie. Jak uczą Ewangelie i Dzieje Apostolskie Jezus Chrystus powołał dwunastu apostołów. W Apokalipsie – miasto święte liczy, zgodnie z pomiarem mierniczym dwanaście tysięcy stadiów, ma dwanaście bram i dwanaście kamieni węgielnych w swych murach, a rosnące w nim drzewo życia wydaje dwanaście owoców. Liczba „tych, których opatrzono pieczęcią” wynosi sto czterdzieści cztery tysiące czyli dwanaście do drugiej potęgi pomnożone przez tysiąc.

„Miasto święte (…) Miało ono (…) dwanaście bram, a na bramach dwunastu aniołów (…) A mur miał dwanaście kamieni węgielnych, na nich dwanaście imion apostołów Baranka (…) Mur jego wynosi sto czterdzieści cztery łokcie <144 = 12×12> (…) Na środku ulicy jego i na obu brzegach rzeki drzewo żywota, rodzące dwanaście razy (…)” /Ap.21,22/

Powtarzająca się liczba dwanaście ma nam uświadomić, że opisywane miasto jest symbolem doskonałego i zupełnego Królestwa, które ujrzał w Objawieniu Apostoł Jan.

Dwanaście – okazuje się być liczbą niezwykłą. To liczba symbolizująca zupełność, wielkość i pełnię – doskonałość. Nic dziwnego, że w swoim dążeniu do osiągnięcia doskonałości odwoływało się do tej liczby tak wielu artystów – malarzy, rzeźbiarzy, pisarzy, poetów… Dwanaście – liczba, która ma umożliwić przybliżenie się do największych tajemnic i zrozumienie ich chociaż w części.

Opublikowano w Witrynie Literackiej Gazety Autorów.